Jeszcze do niedawna klasyfikacja tusz wołowych w Polsce opierała się wyłącznie na ocenie wizualnej wykonywanej przez uprawnionych rzeczoznawców. Choć system ten funkcjonował od lat, nie był pozbawiony ograniczeń. Ocena jakości tuszy zawsze pozostawała w pewnym stopniu zależna od człowieka, a tam, gdzie pojawia się czynnik ludzki, pojawiają się również pytania o powtarzalność, obiektywność i transparentność.
W Polsce dopuszczono do stosowania pierwszą metodę automatycznej klasyfikacji tusz wołowych z wykorzystaniem urządzenia EstiBeef 6. Tym samym krajowy rynek dołączył do grona państw europejskich stosujących nowoczesne systemy automatycznej oceny tusz.
Czy można ograniczyć liczbę sporów z dostawcami bydła, uzyskać bardziej powtarzalne wyniki klasyfikacji i jednocześnie pozyskać dane, które pomagają lepiej zarządzać skupem oraz produkcją? Coraz więcej zakładów szuka odpowiedzi właśnie na te pytania. Automatyczna klasyfikacja tusz wołowych może być jednym z narzędzi, które pomagają je rozwiązać.
Problem, który zna każda ubojnia
W wielu zakładach mięsnych wyzwaniem pozostaje zapewnienie pełnej przejrzystości procesu klasyfikacji oraz ograniczenie sytuacji, w których wyniki oceny stają się przedmiotem sporów pomiędzy dostawcą a ubojnią.
Ponieważ klasyfikacja stanowi podstawę rozliczeń za dostarczone zwierzęta, każda różnica zdań może oznaczać dodatkowy czas poświęcony na wyjaśnienia, analizę dokumentacji i budowanie wzajemnego zaufania.
Dlatego coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania pozwalające oprzeć proces klasyfikacji na powtarzalnych i obiektywnych danych.
Klasyfikacja tusz wołowych – dlaczego jest tak ważna?
Klasyfikacja tusz w systemie EUROP stanowi podstawę rozliczeń pomiędzy dostawcami bydła a zakładami ubojowymi. To właśnie od oceny umięśnienia i otłuszczenia zależy przypisanie tuszy do odpowiedniej klasy jakościowej, a w konsekwencji również jej wartość handlowa.
W Polsce obowiązek prowadzenia klasyfikacji dotyczy wszystkich rzeźni, które dokonują uboju ponad 3900 sztuk bydła rocznie. Każda tusza musi zostać oceniona pod względem stopnia otłuszczenia oraz umięśnienia zgodnie z wymaganiami systemu EUROP.
Przez wiele lat ocena ta była wykonywana wyłącznie metodą wizualną przez uprawnionych rzeczoznawców. Choć procedury nadzoru są bardzo restrykcyjne, nie da się całkowicie wyeliminować naturalnych różnic w ocenie pomiędzy ludźmi.
W praktyce oznaczało to sytuacje, w których dostawcy kwestionowali wyniki klasyfikacji lub pojawiały się wątpliwości dotyczące obiektywności oceny.
Od przełomu technologicznego do praktyki rynkowej
Automatyczna klasyfikacja tusz wołowych nie jest już wyłącznie nowością technologiczną. To rozwiązanie, które zaczyna realnie wpływać na sposób funkcjonowania nowoczesnych zakładów mięsnych.
Dla wielu ubojni kluczowe znaczenie ma dziś nie sama klasyfikacja, ale jej powtarzalność, możliwość archiwizacji danych oraz większa transparentność wobec dostawców.
Rozwój automatycznej klasyfikacji tusz wołowych jest częścią szerszych zmian zachodzących w branży mięsnej. Coraz większą rolę odgrywają rozwiązania łączące automatykę, analizę danych oraz praktyczne doświadczenie zdobywane na liniach produkcyjnych.
Połączenie kompetencji technologicznych EstiTech z wieloletnim doświadczeniem Weindich w sektorze mięsnym pozwala rozwijać rozwiązania odpowiadające na rzeczywiste potrzeby zakładów produkcyjnych – od klasyfikacji i zarządzania danymi po dalszą cyfryzację procesów.

Od oceny do pomiaru
Najważniejsza zmiana nie dotyczy samego urządzenia, ale sposobu zarządzania procesem klasyfikacji.
Dla zakładu różnica jest prosta. Im bardziej przewidywalny jest wynik klasyfikacji, tym łatwiej budować zaufanie dostawców, analizować wyniki produkcyjne i ograniczać sytuacje sporne.
Automatyczna klasyfikacja pozwala każdą tuszę oceniać według tych samych algorytmów i kryteriów. System nie jest zależny od doświadczenia pracownika, zmiany produkcyjnej czy indywidualnej interpretacji wyniku.
W praktyce oznacza to większą powtarzalność procesu oraz większą przewidywalność uzyskiwanych rezultatów.
Mniej sporów, większe zaufanie
Jednym z największych wyzwań w relacjach pomiędzy dostawcami a zakładami mięsnymi są różnice zdań dotyczące klasyfikacji.
Jeżeli wynik oceny wpływa bezpośrednio na wartość rozliczenia, każda wątpliwość może prowadzić do konfliktu.
Automatyczna klasyfikacja znacząco ogranicza ten problem.
Wynik nie jest efektem indywidualnej oceny pracownika, ale rezultatem działania zatwierdzonego systemu, którego dokładność została zweryfikowana przez instytucje państwowe.
Dzięki temu zakład zyskuje mocny argument w rozmowach z dostawcami, a cały proces staje się bardziej transparentny.
To korzyść nie tylko organizacyjna, ale również biznesowa. Większe zaufanie oznacza stabilniejsze relacje handlowe i mniej czasu poświęcanego na wyjaśnianie rozbieżności.
„Automatyczna klasyfikacja tusz wołowych to znacznie więcej niż zmiana sposobu oceny jakości. To kolejny krok w kierunku budowy cyfrowego środowiska wymiany danych pomiędzy hodowcami, skupem i zakładami mięsnymi. Im więcej procesów opiera się na obiektywnych danych, tym łatwiej budować przejrzyste relacje biznesowe i podejmować trafne decyzje operacyjne. Właśnie w tym kierunku zmierza dziś nowoczesna branża mięsna.”
Sławomir Łoś
Prezes Zarządu EstiTech
Dane, które można wykorzystać
Automatyczna klasyfikacja nie kończy się na przypisaniu klasy EUROP.
W przeciwieństwie do tradycyjnej oceny wizualnej system generuje dane cyfrowe, które mogą być archiwizowane, analizowane i wykorzystywane do zarządzania produkcją.
Cyfrowy zapis wyników klasyfikacji umożliwia ich archiwizację, raportowanie oraz dalszą analizę w systemach zarządzania produkcją. Oznacza to łatwiejszy dostęp do danych, większą przejrzystość procesów oraz możliwość wykorzystania informacji o klasyfikacji w kolejnych obszarach działalności zakładu.
Dla wielu zakładów największą wartością nie jest dziś sama klasyfikacja, ale możliwość wykorzystania pozyskanych danych do podejmowania lepszych decyzji biznesowych.
To szczególnie ważne w sytuacji, gdy coraz większe znaczenie zyskują analityka danych i cyfryzacja procesów produkcyjnych.
Co zyskuje ubojnia?
Z punktu widzenia zakładu najważniejsze nie są kamery, algorytmy czy zastosowana technologia. Liczy się efekt biznesowy.
Automatyczna klasyfikacja pozwala ograniczyć wpływ czynnika ludzkiego, zapewnia cyfrową archiwizację wyników, ułatwia analizę danych oraz przygotowuje zakład do dalszej cyfryzacji procesów związanych ze skupem i zarządzaniem surowcem.
Za realizację tych funkcji odpowiada system EstiBeef 6 wykorzystujący zaawansowane obrazowanie i automatyczną analizę parametrów tuszy.
W praktyce oznacza to:
- pełną automatyzację procesu klasyfikacji,
- kompaktową konstrukcję wymagającą niewielkiej przestrzeni montażowej,
- możliwość integracji z istniejącymi systemami zarządzania produkcją,
- rejestrowanie i zabezpieczanie danych,
- wysoką wydajność umożliwiającą pracę na nowoczesnych liniach ubojowych.

Uzyskanie pełnego obrazu tuszy pozwala na predykcję elementów cennych, a stosowana technologia zapewnia możliwość dalszej rozbudowy funkcjonalności urządzenia.
Dodatkową zaletą jest niewielkie zapotrzebowanie na energię oraz brak ruchomych części wymagających częstego serwisowania.
Czy automatyzacja oznacza rezygnację z ludzi?
To pytanie pojawia się bardzo często przy okazji wdrażania nowych technologii.
W rzeczywistości automatyczna klasyfikacja nie eliminuje roli człowieka. Zmienia jedynie charakter wykonywanej pracy.
Zamiast oceniać każdą tuszę indywidualnie, pracownicy nadzorują proces, analizują dane i zarządzają jakością.
Podobną drogę przeszło wiele innych obszarów przemysłu spożywczego, gdzie automatyzacja nie zastąpiła ludzi, ale pozwoliła im skupić się na zadaniach o większej wartości dla przedsiębiorstwa.
Cyfrowa przyszłość branży wołowej
Automatyczna klasyfikacja tusz wołowych jest jednym z elementów znacznie szerszej transformacji cyfrowej zachodzącej w branży mięsnej. Coraz większego znaczenia nabierają dane, automatyzacja procesów oraz możliwość śledzenia informacji o surowcu na każdym etapie łańcucha dostaw.

Dla wielu ubojni wyzwaniem staje się dziś nie tylko sama klasyfikacja, ale również sprawny przepływ informacji pomiędzy hodowcą, skupem i zakładem.
Odpowiedzią na ten trend jest rozwijana przez EstiTech platforma e-bydło, wspierająca cyfrową wymianę informacji pomiędzy uczestnikami rynku. Integracja danych dotyczących klasyfikacji, rozliczeń i obrotu zwierzętami otwiera nowe możliwości zarówno dla hodowców, jak i zakładów mięsnych.
Tematowi platformy e-bydło i jej wpływowi na organizację rynku wołowiny poświęcimy jeden z kolejnych artykułów.
Automatyczna klasyfikacja jest więc nie tyle celem samym w sobie, ile fundamentem budowy bardziej przejrzystego, efektywnego i opartego na danych rynku wołowiny.
Nowy standard dla nowoczesnych ubojni
Automatyczna klasyfikacja tusz wołowych to nie tylko kolejny etap rozwoju technologii stosowanych w przemyśle mięsnym. To narzędzie, które pomaga budować większą przejrzystość procesów, ograniczać sytuacje sporne i lepiej wykorzystywać dane powstające w zakładzie.
Dla części rynku będzie to naturalny kierunek rozwoju. Dla najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw już dziś staje się elementem budowania przewagi konkurencyjnej.
Właśnie dlatego przyszłość branży mięsnej nie będzie opierać się wyłącznie na coraz nowocześniejszych urządzeniach. Coraz większe znaczenie będą miały dane, ich analiza oraz możliwość szybkiej wymiany informacji pomiędzy uczestnikami rynku.
Automatyczna klasyfikacja tusz wołowych jest jednym z fundamentów tej zmiany. Dla części rynku stanie się nowym standardem. Dla najbardziej innowacyjnych zakładów już dziś jest narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej.