Tegoroczna edycja targów Warsaw Pack dobiegła końca. Dla nas były to trzy bardzo intensywne dni pełne rozmów, spotkań i konkretnych projektów. W Nadarzynie ponownie pokazaliśmy, jak wygląda nowoczesne podejście do produkcji i pakowania – nie w teorii, ale w praktyce, w dużej mierze na działających rozwiązaniach.
W tym artykule podsumowujemy, co działo się na naszym stoisku, jakie technologie przyciągały największą uwagę oraz co – z naszej perspektywy – było najważniejsze podczas tej edycji.
Stoisko, które było widać… i łatwo zapamiętać
Nasza przestrzeń w hali F była jedną z tych, obok których trudno było przejść obojętnie. Nie chodziło tylko o skalę – choć 260 m² robiło swoje – ale przede wszystkim o sposób, w jaki została zaprojektowana.
Każdy element był przemyślany: od układu maszyn, przez strefy rozmów, aż po detale techniczne. To nie było „stoisko z urządzeniami”, tylko spójna przestrzeń, w której można było zobaczyć cały proces – i porozmawiać o nim z właściwymi osobami.
Ogromną rolę odegrali tutaj ludzie. Na miejscu pracował interdyscyplinarny zespół Weindich – łączący kompetencje handlowe, techniczne, technologiczne i serwisowe. Dzięki temu rozmowy nie kończyły się na ogólnikach. Niezależnie od tego, czy ktoś pytał o wydajność, integrację linii czy serwis – od razu dostawał konkretne odpowiedzi.
Technologie w praktyce, nie „w katalogu”
Największą wartością naszego stoiska było to, że odwiedzający mogli zobaczyć urządzenia w działaniu. Zamiast pojedynczych maszyn pokazaliśmy całe fragmenty procesów – dokładnie tak, jak wyglądają one w zakładach produkcyjnych.
Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się kompletne układy technologiczne – m.in. linia do mięsa mielonego (Frey, Veserkal, Italian Pack, Bizerba), na przykładzie której można było prześledzić całą drogę produktu od surowca, przez formowanie i dozowania aż po pakowanie i etykietowanie.
Dużo uwagi przyciągały prezentowane urządzenia pakujące – od sprawdzonych komorowych pakowarek próżniowych Henkelman, przez trysealery Italian Pack i urządzenia Hacona przeznaczone do pakowania próżniowego produktów wielkogabarytowych, po okazałe maszyny termoformujące Scandivac. Odwiedzający mogli porównać podejścia i zobaczyć, jak dobrać technologię do konkretnego produktu i skali produkcji.
Uzupełnieniem były rozwiązania do przygotowania produktu – jak krajalnica z podajnikiem tacek Graef, która pokazuje, jak precyzyjne porcjowanie można płynnie włączyć w dalszy proces pakowania, czy nasza piła stołowa taśmowa W0507, zaprojektowana i wykonana w Weindich z myślą o bezpiecznej i powtarzalnej pracy w warunkach produkcyjnych.
Nie zabrakło także elementów automatyzacji i robotyzacji – m.in. integracji ramienia robota Singer&Sohn z linią pakującą – oraz rozwiązań wspierających kontrolę jakości, takich jak automatyczne systemy klasyfikacji półtusz wołowych i wieprzowych od EstiTech.
Linia do krokietów – technologia, która przyciąga uwagę
Jednym z rozwiązań, które szczególnie przyciągało uwagę odwiedzających, była zintegrowana linia do produkcji krokietów Lavro Professional. To przykład technologii, która w bardzo czytelny sposób pokazuje kierunek, w jakim rozwija się dziś produkcja – pełna automatyzacja procesu, powtarzalność i eliminacja pracy ręcznej.
Co ciekawe, to właśnie ta linia stała się motywem przewodnim naszego filmowego zaproszenia na targi. W materiale pojawiała się regularnie – czasem całkiem serio, a czasem z lekkim przymrużeniem oka, konsekwentnie „przerywając” narrację i wracając jako powtarzający się element komunikacji .
Ten zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę – film spotkał się z bardzo dobrym odbiorem i sprawił, że wielu odwiedzających już przed targami wiedziało, czego szukać na naszym stoisku.
Nowość, o którą pytano najczęściej – Artemis od Italian Pack
Jednym z najmocniejszych punktów tegorocznej prezentacji była premiera rozwiązania, które dopiero wchodzi na polski rynek – Artemis od Italian Pack.
To urządzenie zwracało uwagę przede wszystkim swoją elastycznością. W praktyce pozwala pracować na różnych formatach i technologiach pakowania bez klasycznego, czasochłonnego przezbrajania. Zintegrowany system kilku narzędzi oraz automatyczna zmiana formatu w kilka sekund to realna odpowiedź na problem krótkich serii i częstych zmian produkcyjnych .
Dla wielu odwiedzających to właśnie ten aspekt był kluczowy – możliwość utrzymania wydajności mimo rosnącej zmienności produkcji.
Partnerzy, którzy współtworzą rozwiązania
Na stoisku byliśmy razem z naszymi partnerami technologicznymi: Henneken, Italian Pack, Scandivac, Frey, Be Proto, Veserkal, Graef, Singer&Sohn i Treif.
Ich obecność miała duże znaczenie – bo rozmowy nie kończyły się na poziomie dystrybucji. Odwiedzający mogli bezpośrednio porozmawiać z osobami, które współtworzą prezentowane rozwiązania, dopytać o szczegóły konstrukcyjne czy możliwości rozbudowy.
To podejście dobrze pokazuje, jak pracujemy – nie jako dostawca pojedynczych maszyn, ale partner technologiczny, który łączy kompetencje wielu producentów w jeden spójny system.
To, czego nie widać – a bez czego nic by nie zadziałało
Za efektem, który widzieli odwiedzający, stoi ogrom pracy wykonanej przed i po targach.
Szczególne podziękowania należą się zespołowi serwisu. To oni przygotowali całe stoisko od strony technicznej, uruchomili wszystkie urządzenia, zadbali o ich bezpieczne działanie podczas targów, a po zakończeniu – sprawnie zdemontowali i przetransportowali je dalej.
To praca, której nie widać na pierwszy rzut oka, ale bez niej żadna prezentacja nie miałaby szans się udać.
Dziękujemy za rozmowy i do zobaczenia
Dziękujemy wszystkim, którzy odwiedzili nasze stoisko. Każda rozmowa – niezależnie od tego, czy była początkiem projektu, czy tylko wymianą doświadczeń – była dla nas wartościowa.
Warsaw Pack po raz kolejny pokazał, że branża potrzebuje konkretnych rozwiązań i partnerów, którzy rozumieją proces, a nie tylko pojedyncze urządzenia.
Już dziś zapraszamy na kolejne spotkanie targowe – najbliższa okazja to Food Tech Expo w listopadzie. Do zobaczenia.