Od dostawcy technologii do jej twórcy. Dlaczego Weindich inwestuje w EstiTech
Weindich przez lata budował swoją pozycję jako dostawca i integrator technologii dla przemysłu mięsnego. Równolegle firma rozwijała własne zaplecze produkcyjne i tworzyła autorskie rozwiązania wykorzystywane w realizowanych projektach.
Dziś jednak robi kolejny krok – w stronę technologii o strategicznym znaczeniu dla dalszego rozwoju firmy. Inwestycja w EstiTech nie jest jednorazowym ruchem biznesowym, ale elementem długofalowej zmiany kierunku działania Weindich.
Nowe spojrzenie na strategię
Weindich od ponad 35 lat rozwija się jako firma, która dobiera, integruje i wdraża technologie dla przemysłu spożywczego. Dziś to organizacja o ugruntowanej pozycji, setkach zrealizowanych projektów i skali działania sięgającej blisko 100 milionów złotych rocznie.
Firma od lat posiada również własne zaplecze badawczo-rozwojowe i produkcyjne oraz rozwija autorskie rozwiązania. Dotychczas były to jednak głównie produkty oparte na mechanice oraz projekty tworzone pod konkretne potrzeby klientów.
Zakup większościowego pakietu udziałów w spółce EstiTech oznacza wejście w zupełnie nowy obszar – technologie oparte na sztucznej inteligencji i analizie danych. To również pierwszy projekt o tak dużym potencjale strategicznym dla dalszego rozwoju firmy.
„Do tej pory nasze produkty opierały się głównie na mechanice i automatyce. Dzisiaj produkt, który mamy, opiera się na analizie danych i sieciach neuronowych. To jest niewątpliwie nowość w naszej ofercie”– podkreśla prezes Michał Malordy.
Weindich rozwija również własne projekty, które stopniowo trafiają do oferty firmy. Jednak to właśnie rozwiązania EstiTech stały się momentem przełomowym – nie tylko ze względu na poziom zaawansowania technologicznego, ale także możliwość budowy wokół nich kolejnych produktów i kompetencji.
To dlatego inwestycja w EstiTech stała się czymś więcej niż rozszerzeniem portfolio. To moment, w którym własna technologia zaczyna stawać się jednym z filarów rozwoju Weindich.
Od dystrybucji do decyzji inwestycyjnej
Pierwsze rozmowy ze spółką EstiTech dotyczyły współpracy handlowej – połączenia technologii rozwijanej przez EstiTech z kompetencjami sprzedażowymi i rynkowymi Weindich.
W miarę kolejnych spotkań stało się jednak jasne, że skala możliwej współpracy wykracza poza standardowy model.
EstiMeat i EstiBeef – systemy do automatycznej klasyfikacji tusz – nie były jedynie kolejnymi produktami do oferty. To była możliwość wejścia w obszar własnej technologii – bez konieczności budowania jej od podstaw.
W tym momencie kluczową rolę odegrało doświadczenie Jerzego Weindicha – współwłaściciela firmy Weindich, który dostrzegł potencjał rozwiązania nie tylko w kontekście bieżącej sprzedaży, ale jako fundamentu dalszego rozwoju.
„Te urządzenia są dziś innowacyjne, ale na ich bazie możemy w przyszłości budować kolejne rozwiązania.”
To był moment zmiany myślenia – z projektu handlowego na decyzję strategiczną.
Decyzja, która nie kończy procesu – tylko go zaczyna
Wejście Weindich do EstiTech zostało zaplanowane etapowo.
Najpierw objęcie 40% udziałów – pozwalające wejść w projekt i rozwijać go od środka. Następnie zwiększenie zaangażowania do 70%, co zapewniło większościowy udział i kontrolę nad spółką.
Taki model pozwolił z jednej strony ograniczyć ryzyko, a z drugiej – szybko budować kompetencje wewnętrzne i realny wpływ na rozwój technologii.
Sam etap realizacji był wymagający – zarówno od strony formalnej, jak i organizacyjnej. Wymagał wielu decyzji i dopracowania szczegółów, ale jednocześnie stał się momentem wewnętrznej zmiany w firmie.
Początkowo całość prowadził Jerzy Weindich. Z czasem odpowiedzialność za dalszy kierunek przejął prezes zarządu – Michał Malordy.
Decyzja inwestycyjna zaczęła przekładać się na konkretny plan działania.
„Cieszymy się z przejęcia spółki EstiTech, ale tak naprawdę to dopiero początek długofalowego procesu budowania nowych kompetencji i własnych technologii” – zauważa Michał Malordy.
To dobrze oddaje charakter tej decyzji – nie jako jednorazowej inwestycji, ale strategicznego kierunku rozwoju firmy. Przed Weindich i EstiTech kolejne etapy i dużo pracy.
Dlaczego nie budować tej technologii samodzielnie
Kluczowe pytanie przy takiej decyzji brzmi: dlaczego nie stworzyć podobnego rozwiązania od podstaw?
Odpowiedź jest jednoznaczna. Problemem jest czas i ryzyko.
„Stworzenie takiego rozwiązania zajęłoby nam realnie około 4 lat.”
Cztery lata inwestycji, bez gwarancji efektu, przy rynku, który dynamicznie się zmienia.
Tymczasem EstiTech to:
gotowy produkt,
kilka lat prac badawczo-rozwojowych,
certyfikacja,
rozwiązanie sprawdzone w praktyce.
To właśnie ten element przesądził o decyzji.
Na rynku rzadko pojawiają się projekty, które łączą gotowy produkt z zapleczem technologicznym, a jednocześnie nie mają jeszcze silnego zaplecza sprzedażowego.
To była realna szansa rynkowa – wejście w zaawansowaną technologię w momencie, w którym była już gotowa, ale jeszcze nie w pełni rozwinięta biznesowo.
Technologia i rynek – połączenie, które ma sens
EstiTech to firma zbudowana wokół kompetencji inżynierskich – rozwój, badania, modele AI.
Brakowało jednego elementu: skalowania.
Weindich wnosi do tego układu:
doświadczenie rynkowe,
sprzedaż,
wdrożenia,
zaplecze badawczo-rozwojowe,
relacje z klientami.
To klasyczny przykład synergii, ale w praktyce oznacza coś bardzo konkretnego:
technologia, która wcześniej nie miała dostępu do rynku, zyskuje możliwość realnego wdrożenia w skali.
Co tak naprawdę kupiliśmy
Spółka EstiTech to nie pojedyncze urządzenia.
To zestaw rozwiązań wpisujących się w przyszłość branży:
To technologia oparta na sztucznej inteligencji i analizie obrazu, stworzona w ramach projektów badawczo-rozwojowych i przygotowana do pracy w warunkach przemysłowych.
To nie są prototypy – to technologia gotowa do wdrożeń.
Równolegle rozwijana jest usługa:
platforma e-bydło
Jej rola wykracza poza samą klasyfikację.
To krok w stronę rynku, w którym decyzje zakupowe i produkcyjne będą oparte na danych, a nie deklaracjach.
Dlaczego rynek czekał na takie rozwiązanie
Automatyczna klasyfikacja nie jest nowym pomysłem.
Nie stała się jednak dotąd standardem.
Powody są proste:
wysoki koszt,
skomplikowane wdrożenia,
duże wymagania instalacyjne.
Automatyczne systemy klasyfikacyjne dostępne dotąd na rynku, są technologicznie bardzo zaawansowane, ale dla wielu zakładów pozostają poza realnym zasięgiem inwestycyjnym.
EstiTech odpowiada właśnie na tę lukę – łącząc niższy próg wejścia z technologią gotową do pracy w warunkach przemysłowych:
brak ingerencji w linię,
prostsze wdrożenie,
konkurencyjna cena,
wysoka skuteczność.
To właśnie obniżenie bariery wejścia jest jednym z kluczowych powodów, dla których technologia ta ma szansę realnie zmienić rynek.
Realne korzyści dla zakładów i hodowców
Automatyczna klasyfikacja zmienia sposób działania zakładu. Nie chodzi tylko o dokładniejszy pomiar, ale o zmianę logiki podejmowania decyzji.
Zakład nie opiera się już wyłącznie na doświadczeniu klasyfikatora – ma dostęp do danych w czasie rzeczywistym.
Efekt dla zakładów przetwórczych:
większa powtarzalność,
eliminacja błędów ludzkich,
lepsza kontrola jakości,
wyższa rentowność.
„Błędy w klasyfikacji bardzo mocno odbijają się na zyskowności produkcji.”
Zmiana dotyczy też drugiej strony rynku.
Hodowcy zyskują:
transparentność,
uczciwą wycenę,
informację zwrotną.
„Cena może być adekwatna do jakości, a hodowcy wiedzą, co mogą poprawić.”
To zmiana, która porządkuje relacje między wszystkimi uczestnikami rynku.
Cel na najbliższe lata
Dziś ponad 90% sprzedaży Weindich opiera się na rozwiązaniach zewnętrznych. To punkt wyjścia, od którego firma świadomie zaczyna zmianę kierunku.
Cel jest jasno określony – zwiększenie udziału własnych produktów i budowa kompetencji technologicznych wewnątrz organizacji.
„W perspektywie pięciu lat chcielibyśmy, żeby około 20% sprzedaży stanowiły nasze własne produkty. To nie jest dla nas drobna zmiana – to przebudowa modelu biznesowego i moment, w którym przestajemy tylko podążać za rynkiem, a zaczynamy go współtworzyć” – dodaje prezes Michał Malordy.
Podsumowanie
Inwestycja w EstiTech to pierwszy realny krok w kierunku zmiany roli Weindich na rynku.
Z firmy, która integruje technologie, Weindich staje się firmą, która je współtworzy.
To moment przejścia – z dostawcy do partnera technologicznego, który realnie wpływa na sposób działania branży.
To również sygnał, że przyszłość rynku będzie opierać się nie tylko na maszynach, ale na danych, automatyzacji, usługach i własnym know-how. Weindich chce być częścią tej zmiany i aktywnie ją współtworzyć.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak automatyczna klasyfikacja może wpłynąć na rentowność Twojego zakładu, przeanalizujemy Twój proces i pokażemy konkretne dane z wdrożeń. Skontaktuj się z zespołem Weindich i zobacz, jak ta technologia działa w praktyce.
➡️ Z uwagi na przeprowadzanie inwentaryzacji, w dniach 2–5 stycznia firma będzie funkcjonowała w ograniczonym zakresie.
➡️ W tym okresie możliwe będzie składanie zamówień oraz kontakt z Biurem Obsługi Klienta, natomiast siedziba spółki pozostanie zamknięta, a realizacja i wysyłka zamówień nie będą prowadzone.
➡️ Po zakończeniu inwentaryzacji wysyłki będą odbywały się zgodnie z kolejnością zamówień.
🫶 Przepraszamy za wszelkie powstałe z tego tytułu utrudnienia.